Symbole i insygnia Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa od średniowiecza po współczesność Kraków 2020

Symbole i insygnia Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa od średniowiecza po współczesność Kraków 2020

Do Krakowskiej Kongregacji Kupieckiej trafiła właśnie piękna monumentalna książka z serii "Poczet Krakowski", przygotowana przez autorów serii jako aneks. Jest to wspaniały album zatytułowany "Symbole i insygnia Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa od średniowiecza po współczesność". Są dwa powody, dla których księga ta trafiła do naszej prastarej organizacji. Po pierwsze na kilku stronach autorzy opisują nasze kupieckie symbole wrosłe w historie miasta, dziś stanowiące nasz depozyt w Muzeum Krakowa, ale również te używane podczas aktualnych uroczystości i przechowywanych w siedzibie organizacji. Mam na myśli sztandar kongregacyjny, łańcuchy prezesa i zastępców prezesa. Drugi powód jest taki, że to właśnie Krakowska Kongregacja Kupiecka była fundatorem wspaniałego srebrnego łańcucha dla przewodniczącego Rady Miasta Krakowa. Został on podarowany ówczesnemu przewodniczącemu Józefowi Pilchowi w roku 2010 z okazji jubileuszu 600-lecia istnienia Krakowskiej Kongregacji Kupieckiej.

 

Oto odnośny cytat z księgi "Symbole i insygnia Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa od średniowiecza po współczesność":

Odznaka i łańcuch przewodniczącego rady – atrybuty nieznane z odleglejszej historii krakowskiej rady miejskiej, co nie oznacza, że ich na pewno nie było. Dopiero niewiele ponad trzydzieści lat temu, w roku 1988, pojawiła się odznaka przewodniczącego rady według ogólnokrajowego wzoru wprowadzonego przez Radę Państwa – stosowana była i w Krakowie, ale tylko do roku 1990. W roku 2010 Rada Miasta Krakowa doczekała się godnego insygnium dla swego przewodniczącego – łańcucha z umieszczonym centralnie herbem miasta, ufundowanego przez Krakowską Kongregację Kupiecką.

Oto słowa prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego umieszczone we wstępie do albumu "Symbole i insygnia Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa od średniowiecza po współczesność":

W Krakowie, liczącym obecnie nieco ponad 750 tysięcy mieszkańców, żyje prawie 10 tysięcy 30-latków – rówieśników współczesnego samorządu. Przyszli na świat w roku, w którym odrodził się polski samorząd terytorialny i w którym Kraków rozpoczął nowy rozdział swoich dziejów. Weszli w dorosłe życie, gdy samorząd był już strukturą stabilnie ukształtowaną i mocno wrośniętą w tkankę kraju.

Autonomia gminy to jedynie trwała podwalina państwa, to siła żywotna, niewyczerpana – pisał pierwszy prezydent Krakowa prof. Józef Dietl, a słuszności tych słów dowodzi również najnowszy, 30-letni rozdział dziejów krakowskiego samorządu. Przyglądając się uważnie wielowiekowej historii Krakowa, nie sposób nie zauważyć, że za każdym razem, gdy Kraków był samorządny, a jego społeczność podmiotowa, miasto pomyślnie się rozwijało. Kraków staropolski – poprowadzony przez rajców i burmistrzów do „złotego wieku” w czasach zygmuntowskich, Kraków galicyjski – autonomiczny, z prezydentami Dietlem, Zyblikiewiczem i Leo, ukoronowany utworzeniem Wielkiego Krakowa, następnie Kraków w drugiej, niepodległej Rzeczypospolitej – rozpięty między dwiema wojnami światowymi i jak cała ówczesna Polska pełen dynamiki, i wreszcie Kraków Rzeczypospolitej trzeciej, odrodzonej – rozwijający się i wykorzystujący dany mu szczęśliwymi splotami historii czas. To wszystko Kraków sam się rządzący – samorządny.

W naszym myśleniu o współczesności i przyszłości nie zapominajmy o tym, co nam zostawiły minione pokolenia, o historii Krakowa i jego samorządu, o naszych obowiązkach jako dziedziców stołeczno-królewskiego grodu. Niech służy temu między innymi niniejszy album i przesłanie zawarte w symbolach Krakowa – symbolach budujących przez wieki tożsamość miasta i jego specyficzny, znany jako „krakowski”, klimat.

Wieczna obecność symboli w przestrzeni miasta sprawia z kolei, że paradoksalnie stają się czasem niewidoczne. I dlatego właśnie w roku jubileuszu 30-lecia samorządu w Polsce chcielibyśmy je Państwu przypomnieć, a także ukazać, jak silnie wrosły w naszą rzeczywistość. Mam nadzieję, że lektura niniejszej książki będzie dla Państwa prawdziwą krakowską przyjemnością…

Aby jeszcze bardziej zachęcić Czytelnika do sięgnięcia po to wydawnictwo zacytuję kilkadziesiąt wersów ze wstępu do księgi:

Stolica nasza Kraków, trzy wieże podnosi,

Z których się wszemu światu sława polska głosi.

Wiecież czemu brama stoi wam otworem?

Cnoty w nią bez ustanku dawnym idą torem.

Królewski się zaś orzeł na to przedstawuje,

Bo on tutaj z wielkiego, w święte ulatuje.

(Anonim, XVII w., za: Grodziska 2003)

Już tych kilka wersów ukazuje, o czym będzie tu mowa: o Krakowie, i to w tonacji wysokiej, o jego wielkości i godności obecnej przez wieki, o znakach, które miasto to i jego wyjątkową pozycję symbolizowały i symbolizują – zarówno w czasach dawnych, jak i współcześnie. Ta rozpoczynająca niniejszy tom strofa przywołuje wizerunek herbu miasta – i on to właśnie, herb Krakowa jako znak najważniejszy w magicznym świecie symboliki miejskiej, stanie się czołowym motywem całego albumu.

Mowa będzie zatem o symbolach Krakowa jako znakach identyfikujących miasto jako całość, w najszerszym ujęciu: jako jednostkę administracyjną, społeczność mieszkańców, substancję materialną oraz zasób wartości niematerialnych (od dziedzictwa historycznego, przez dorobek i pozycję cywilizacyjno-kulturową, po tradycje i zwyczaje). Symbol miasta Krakowa to znak reprezentujący naszą zbiorowość w jej wszystkich obszarach: ludzkim, materialnym i duchowym.

W ślad za tym mowa będzie również o insygniach miejskich – to także elementy osadzone w symbolice, ale w tym przypadku identyfikujące najwyższe urzędy miejskie. Tak jak „symbol miasta” odnosimy do miasta jako całości, tak „insygnium miejskie” łączymy z najwyższymi godnościami miejskimi, z władzą nad miastem skupioną w czołowych organach miejskich i – poprzez to – z tymi, którzy ją piastują.

Obszar symboliki to w dużej mierze świat metafizyczny, zasadzający się na subiektywnych odczuciach, zwyczaju, tradycji, w końcu świadomości zbiorowej. Świat, w którym znaki symboliczne rodzą się „oddolnie”, z czasem mogąc uzyskać nawet sankcję oficjalną, urzędową, albo odwrotnie – powstają z oficjalnej inspiracji i wszczepiane przyjmują się lub nie. Świat, w którym znaki funkcjonują na różnych poziomach zbiorowości, że przywołajmy na jednym biegunie symbole i insygnia państwowe, po części nawet określone ustawowo (w III Rzeczypospolitej: symbole – Orzeł Biały, biało - czerwone barwy i Mazurek Dąbrowskiego, oraz łączone z urzędem prezydenckim insygnia: pieczęć i proporzec oraz dwa najwyższej rangi ordery), a na przeciwległym biegunie znaki łączące mikrozbiorowości czy nawet indywidualnych ludzi (np. na poziomie rodziny obrączki ślubne).


Drukuj